Wykładzina ufff

Dziś był pierwszy dzień "walki" z wykładziną :)

Już w piątek kiedy do nas dotarła wiedzieliśmy, że będzie ciężko... grubość wykładziny ma swoje plusy ale ma i minusy... niestety
Uznałyśmy, że położenie wykładziny to dla nas nie problem (no może długie paznokcie trochę przeszkadzają przy tym układaniu... ale ten problem "skrócił" się sam przy wnoszeniu jej do biblioteki :/

W miejscu, gdzie pracują prawie same kobiety to jednak nie jest takie proste... po ściągnięciu "posiłków" z domu efet po 1 godzinie układania: docięty i rozłożony obszar 4 na 4 metry i wnęka przy drzwiach... zostało 1,8 na 1,8 metra na jutro :)

Basia, Asia i Adam nabierzcie siły... widzimy się za 12 godzin i kończymy :D

Komentarze