Wykładzina ?! :/

To przecież takie proste... wybrać kolor wykładziny i kupić...
Wybrałam, a właściwie wybraliśmy wspólnie :) niebieski, więc powinno być jeszcze łatwiej...
ale okazało się inaczej :/ niestety...

Okazało się, że w miejscowych sklepach niebieskiego raczej nie kupię... ewentualnie mogę wybrać coś z katalogu i kupić mając nadzieję, że spełni moje oczekiwania. Już była blisko podjęcia tej decyzji kiedy podczas kontroli przeciwpożarowej w naszej bibliotece dowiedziałam się, że to będzie trudniejsze niż myślałam... bo kolor wykładziny to właściwie taki mało istotny drobiazg :(

Ponieważ charakter pomieszczenia, w którym spotykać się będzie grupa zabawowa, zmienia się to najważniejsze staje się:
1. kupienie wykładziny trudnozapalnej, posiadającej odpowiednie atesty
2. zabezpieczenie gniazdek, żeby małe paluszki nie mogły sprawdzić co w nich może się kryć
3. zabezpieczenie kaloryferów

Zaczęłam od punktu 1 i w ciągu jednej nocy próbowała stać się ekspertem od atestów i norm charakteryzujących wykładziny trudnozapalne :)
Moje "badania" zaprowadziły mnie na stronę internetową: http://www.ampel.com.pl/

Nasza wykładzina musiała być:
- trudnozapalna
- miękka
- gruba
- przyjemna w dotyku
- otporna na zabrudzenia i uszkodzenia

Wybór padł na:
Arazzo - bardzo ciężka do przenoszenia i łamiąca paznokcie (przepraszam Basiu), ale śliczna i warta poświeceń :)

Bardzo dziękuję Panu Hubertowi Szulcowi z firmy Ampel za pomoc i cierpliwość :)





Komentarze